czwartek, 25 czerwca 2015

Wszyscy cz.I

                Jesteś fanką 5SOS, masz ok. 17 lat i chodzisz szkoły artystyczno-muzycznej. Jest początek drugiego semestru, a ciebie nie ma i nie wiesz co się dzieje w tym czasie w szkole. Po powrocie do ”budy” zauważasz, że po korytarzu nie pałęta się praktycznie żadna dziewczyna. Są one przy twoim ulubionym zespole: 5 Seconds of Summer. Chłopaki przyjechali na okrągły miesiąc, by uczyć was jak sobie radzić w show biznesie i jak się wypromować. Szkoła w zamian ”funduje” im lekcje o twoim kraju, o obyczajach i różne tego typu rzeczy.
                 Chcąc podejść bliżej do twoich idoli idziesz obok boiska gdzie znajduje się całe zgromadzenie. Co spotyka cię jako pierwsze? Dostajesz od któregoś z 5SOS piłką w głowę i upadasz. Oni w pośpiechu podbiegają do ciebie i mówią chaotycznie, nie do składu i praktycznie niemożliwie do zrozumienia:
                 - Nic ci nie jest?
                 - Wszystko okej z tobą?
                 - Sorry, niechcący rzuciłem w ciebie piłką- ze smutkiem wyznaje Mike.
                Ty jeszcze nie wiedząc że to oni odpowiadasz:
                 - Nic się nie stało- po czym spoglądasz na nich i uświadamiasz sobie, kim oni są.
                Po całym zdarzeniu kierujesz się do klasy, ale znowu musiało spotkać cię coś złego: Mike (tak to znowu on) potyka się i wylewa ci na plecy shake’a owocowego. Miło z jego strony czyż nie?(czujecie ten sarkazm?xD)
                 - Bardzo cię przepraszam, nie chciałem.- chłopak się denerwuje jakby dosłownie przed chwilą kogoś zabił.
                 - Spokojnie ok? To tylko T-shirt, nie moje życie- odpowiadasz z uśmiechem na twarzy.
                 Mike postanawia przykryć plamę swoją spoconą, za dużą na ciebie bluzą. (Jaki dobroduszny się znalazł, kto by pomyślał? :P) W końcu lepiej żeby od ciebie ”pachniało” potem niż widać było plamę na plecach. Po chwili okazuje się, że pierwszą lekcje spędzasz właśnie z całą czwórką. Jej.
                Obok ciebie siada Azjata, nie Azjata (czyt. Calum), wkurzony bo nie jadł dziś Pizzy. Ty jak na dobrą koleżankę przystało bardzo mu pomagasz… Ciągle go tykasz długopisem, malujesz mu jedzenie w zeszycie i szepczesz mu do ucha jak bardzo najadłaś się dziś rano. Jakaś ty miła. Siedzący za tobą Luke ostrzega cię, żebyś nie drażniła Cala, bo pożałujesz. Ty oczywiście go słuchasz… tak jasne, robisz to co wcześniej jeszcze bardziej go wkurzając. Za chwile Cal odwraca się do ciebie z miną mordercy i mówi:

              - Już niedługo odpowiesz za swe niecne uczynki, bezczelna dziewojo.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Witamy ponownie, tym razem z takim oto czymś :D Zachęcamy do pozostawienia po sobie jakiegokolwiek znaku, np. komentarza ^^ Do następnego! xx

środa, 24 czerwca 2015

Luke ;3

                Nazywam się [T.I.][T.N.] i mam 18 lat. Dzisiaj ma być mój pierwszy dzień w szkole i szczerze mówiąc strasznie się go boję. Właśnie stoję przed ogromnym budynkiem potocznie zwanym ,,budą"  tak bardzo znienawidzonym przez większość młodzieży.
                Od razu po wejściu czuję na sobie wzrok reszty nieszczęśników. Patrzą się na mnie jakby pierwszy raz w życiu widzieli Beyonce w dodatku bez ubrań i na skuterze. Skierowałam się do sekretariatu po plan lekcji i inne tego typu pierdoły. Następnie udałam się w stronę klasy w której ponoć mam spędzić następne 45 minut. Wchodzę do klasy jako ostatnia i czuję na sobie uporczywy wzrok nastolatków. Siadam na pierwszym lepszym wolnym miejscu. Los tak chciał, że usiadłam koło jakiegoś chłopaka. Cały czas skanował mnie wzrokiem od góry do dołu, skaner pieprzony.
                - Co się tak patrzysz kolego?- spytałam blondasa.
                 -Jak mam na co, to się patrzę- odparł i uśmiechnął się zadowolony z siebie. ,, Jaki pewny siebie, żeby się chłopaczek nie zdziwił"- pomyślałam. Przez resztę lekcji nie odezwał się do mnie ani słowem i, prawdę mówiąc, nie przeszkadzało mi to wcale.
                 Dzwonek! W końcu koniec tych męczarni, przepychanek na korytarzu jak na ruskim rynku, wydzierania ryjów na boisku. Spokój. Powoli szłam w stronę mojego domu lecz nagle, ni stąd, ni zowąd, zaczęło strasznie wiać i padać. ,,Udany pierwszy dzień szkoły, nieprawdaż?".
                 Zaczęłam biec w stronę najbliższego sklepu, gdy nagle zatrzymał się koło mnie samochód. Spojrzałam przez okno do środka i ujrzałam Luke'a - jak się dowiedziałam wcześniej pewnego siebie chłopaka z którym siedziałam na pierwszej lekcji. Bez zastanowienia wsiadłam do samochodu i podałam adres. ,,Ale chwila, co ty wyprawiasz [T.I.]? Przecież znasz tylko jego imię. Co jeśli cię porwie, zgwałci i zabije a potem porzuci w lesie?" Chłopak jakby czytał mi w myślach i odparł:
                 - Nie martw się, nic ci nie zrobię. Wszyscy w tej szkole uważają mnie za dupka i chama, ale jeśli się mnie pozna to naprawdę nie jestem aż taki zły.
                 - Dziwne, myślałam, że jesteś inny. Wydawałeś się taki nadęty i pewny siebie, a tu proszę, całkiem miły chłopak.
                - A no widzisz, pozory mylą - odparł i uśmiechnął się do mnie, ukazując tym samym swoje dołeczki w policzkach.
                -To już tutaj. Dziękuję za podwózkę. Jestem twoją dłużniczką.
                 - Nie ma za co. Ale chwilka, jest pewna rzecz, którą możesz dla mnie zrobić- odparł Luke.
                 -Tak? A jaka?- spytałam.

                 -Pocałuj mnie- powiedział chłopak, po czym ujął moją twarz w dłonie i delikatnie pocałował mnie w usta.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak więc pierwszy imagin już za nami. Jak tam wrażenia? Tak, wiemy, krótki i taki sobie, ale dopiero się rozkręcamy ^^ Wieczorem (bądź w nocy) powinien pojawić się następny :D Jesteśmy takie dobroduszne (chyba, że nikt nie chce tego czytać, ale to już inna sprawa) :>

Zaczynamy! :D

Witajcie ludziska! Na tym blogu będziemy zamieszczać imaginy o członkach australijskiego zespołu 5 Seconds of Summer. Jesteśmy tutaj we dwie, więc imaginy pojawiać się będą dość często. Mamy nadzieję, że chociaż w niewielkim stopniu spodoba wam się to, co stworzymy ^^ Tak więc do zobaczenia niedługo! :3